Prolog


Pierwsza pełnoprawna notka. Poznajemy kilkuletnią Lannoth i prawa rządzące Światem.

Lannoth pochodziła z rodziny mieszanej. Jej matka była czarodziejką, a ojciec – śmiertelnikiem. Dorastała w małym miasteczku Velanen, gdzie większość mieszkańców znała się przynajmniej z widzenia. Nie była to bynajmniej zwyczajna dziewczynka. Kiedy bawiła się na podwórku, jej rude włosy były z daleka widoczne wśród błękitnych, zielonych i fioletowych czuprynek przyszłych magów. Kolor włosów świadczył o pochodzeniu. Ich jasny odcień oznaczał przynależność do rodziny czystej krwi czarodziejów. Śmiertelnicy zwykle miewali włosy czarne lub brązowe. Oczy miały u wszystkich silnie nasyconą, głęboką barwę. Lannoth miała oczy koloru szmaragdów, z figlarnymi iskierkami, jakie można dostrzec tylko u beztroskich dzieci.
Dziewczynkę wyróżniał nie tylko wygląd. Jej najbardziej niezwykłą cechą była bardzo wcześnie ujawniona moc magiczna. Już jako dziecko, które dopiero uczyło się chodzić, potrafiła sprawić, by przedmioty latały w powietrzu oraz tworzyć barwne kule światła. Moc nie objawiała się zwykle przed siódmym rokiem życia. Najwcześniej następowało to u dzieci z rodzin czystej krwi czarodziejów. Magia mieszańców była równie silna, ale objawiała się dopiero w okresie dojrzewania. Kilkuletnia czarodziejka stanowiła więc ewenement.
Po ujawnieniu mocy dzieci były wysyłane do miejscowej Akademii Czarodziejów. Uczył się tam podstawowych technik magicznych. Po dziesięciu latach, najwybitniejsi kontynuowali naukę na Uniwersytecie Wtajemniczonych. Siedem lat pracy skutkowało uzyskaniem zaszczytnego tytułu maga. Magowie byli bardzo szanowanymi osobistościami, często obejmowali ważne stanowiska.
Rodzice Lannoth zdecydowali, że jest zdecydowanie za mała, by rozpocząć naukę w Akademii. Dziecko zawsze potrzebowało czasu spędzonego z rodziną. Niezwykły talent dziewczynki intrygował jednak jej matkę, Liran. Nie chciała zwoływać Rady Bieli i Czerni – najwyższy sąd czarodziejów mógłby odebrać jej ukochaną córkę. Postanowiła poradzić się wyroczni.
Wyrocznia wywodziła się ze śmiertelników, była jednak obdarzona niezwykłą mocą. Czytała w gwiazdach, ale również w ludzkich sercach i umysłach. Nie była nieśmiertelna, ale na zawsze pozostawała młoda. Wyrocznia miała swoją siedzibę w ogromnych rozmiarów dębie, nazywanym Matką Drzew. Nikt do końca nie umiał stwierdzić, gdzie on się znajduje, ale każdy, kto potrzebował pomocy, odnajdywał do niego drogę. Liran, stojąc u stóp drzewa, westchnęła i zapukała w pień. Czuła się odrobinę zdenerwowana, obawiała się o przyszłość swojej córki. Po chwili kora rozsunęła się i odsłoniła wejście do przytulnego domu. W drzwiach stała młoda kobieta o złocistych włosach i mądrych, błękitnych oczach. Wokół jej postaci widać było coś na kształt różowawej poświaty.
 - Witaj, szlachetna Liran, wiem co cię tu sprowadza – rzekła, po czym uśmiechnęła się serdecznie.- Wejdź i się rozgość.
 - Chciałam zapytać - wciąż się wahała – czy wiadomo coś o mojej córce?
 - Oto, co mówią gwiazdy:
Przepowiednia stara jak świata fundament
Bez krwi czystej lecz z sercem czystym jak łza driady
Krótko pozostanie w swym rodzinnym domu
Pogna gdzieś daleko ku lasom i polom
Los połączy czarodziejkę oraz śmiertelnika
Przyjaźń znajdzie na wieki, nim znów dzień zaświta
Zmiany ją zranią ale później wzmocnią
By mogła sama stanąć przed wyrocznią
Wtedy stanie w pokorze przed swym przeznaczeniem
I na zawsze rozproszy wiecznej nocy cienie

Komentarze

  1. Zaczyna się naprawdę ciekawie ;D Hmm . . . Ciekawe co się stanie z tą dziewczynką ? ;D Prooszę poinformuj mnie o nowym rozdziale, u mnie w "Spamownik" ;DDD Zajrzyj też do mnie ! Również pisze fantastykę ! ;) Mam nadzieję, że Ci się spodoba !
    Pozdrawiam ! ! ! ;***
    [ http://angels--versus--demons.blogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie . Daj mi znać o NN ( jeśli możesz to najlepiej pod najnowszym rozdziałem u Nas ) . Pozdrawiam i życzę miłych wakacji ;)

    [ http://odglosy-nocy.blog.onet.pl/ ]

    OdpowiedzUsuń
  3. super mimo że to czytałam wcześniej czekam na następną notkę a przepowiednia fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super piszesz!! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału! Ciekawe co wyrośnie z tej Lannoth?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za komentarze. Spodziewałam się, że ktoś znalazł błędy albo co. A tu proszę <3 Rozdział napiszę jak uda mi się dostać na komputer. Spodziewajcie się go dziś wieczorem, info trafi do waszych spamowników.

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę bardzo dobry tekst ;D Można po nim zauważyć, że masz dużą wyobraźnie. Zaintrygowały mnie Twoje pomysły i oczywiście cały ten tekst. Dodam Cię do czytanych przeze mnie blogów ;D

    A co do mojego opowiadania, to na razie jestem tak zajęta, że jeszcze minie trochę czasu zanim dodam 3. rozdział... Ale jego kompletny zarys mam ułożony w głowie, a na papier przelałam już jego część ;) Zawsze coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ;) mogłabyś mi przypomnieć link? Znikł w komórce, a chciałam go polecić ;'(

      Usuń
  7. fajny, czekam na następny <3
    ZAPRASZAM NA: http://thedirectionstories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się ciekawie, jesli możesz poinformuj o NN i zapraszam do mnie
    http://tajemnica-to.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ponieważ sama chciałaś, abym tu przybyła (obyś nie żałowała) zaczynam komentować.
    Oczywiście świetnie, że postanowiłaś wyjaśnić co i jak oraz przedstawić swój świat, ale moim zdaniem taka informacja powinna pojawić się oddzielnie np. w ramce, albo w zakładce poświęconej twojemu światowi. Ty połączyłaś dwie sprawy w jedną co jakoś średnio mi pod pasowało. Ale nie oszukujmy się. Jeśli chodzi o pisanie nie jest źle.
    Kilka poprawek bym jedynie wprowadziła. Nikła ilość błędów upewnia mnie, że czytasz swoje dzieło nim dasz je do czytania innym. Bardzo dobrze. To naprawdę się chwali. Brakuje mi tu tylko jednej istotnej sprawy. GDZIE SĄ DO JASNEJ CHOLERY AKAPITY!!! Będę cię za to linczować! Dobre brzmienie to nie wszystko. Stylistyka i wygląd podanego tekstu też się liczy :)
    Dodam tylko na koniec, że szablon pierwsza klasa ;p No cóż ;D nie oszukujmy się, wyszedł mi nie najgorzej.

    P.S Jedna rzecz jeśli chodzi o treść była dla mnie nie konsekwentna. Skoro czarodzieje czystej krwi są super rasą (blond włosy i może jeszcze niebieskie oczy - coś jak rasa panów jednego pana ale on źle skończył ;p), a wyrocznia pochodzi od ludzi, to czemu ma złociste włosy? :]
    Buźka pozdrawiam :D i biegnę do kolejnej notki :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Remont